Główne wydanie Wiadomości TVP atakuje fakenewsem Strajk Kobiet

📣 TVP udostępnia fejkowego twitta Marty Lempart z Strajku Kobiet. Zacytowany w głównym wydaniu wiadomości twitt nigdy nie został przez nią napisany.

Dzisiejsze główne wydanie Wiadomości w TVP 1 niestety pokazało, że albo celowo wprowadzono widzów w błąd albo zostało przygotowane przez kompletnych amatorów. W bardzo stronniczym materiale dotyczącym Strajku Kobiet pojawił się rzekomy tweet Marty Lempart. Jednym z postulatów protestujących miał być zatankowany Boeing 747 na wolnym pasie startowym.

Brzmi absurdalnie, prawda? Niestety, żaden z dziennikarzy nie pokusił się nawet o sprawdzenie nazwy użytkownika. Autorem twitta nie jest Marta Lempart a @czlowiek_bobr – znany troll, opisywany przez nas wielokrotnie.

O 20:32 na Twitterze TVP pojawiło się sprostowanie tłumaczące pomyłkę, miał być to błąd edytorski podczas którego usunięto fragment “z tej politycznej akcji śmieje się część internautów”. Ciężko w to uwierzyć, biorąc pod uwagę jak często Wiadomościom zdarzają się pomyłki i wpadki – takie jak np. wymazywanie serduszek WOŚP z kurtki polityka Platformy Obywatelskiej.

Wiadomości TVP ogląda ponad 2.5 mln widzów, tweet ze sprostowaniem polubiło mniej niż 300 osób. Na facebooku Wiadomości informacja o pomyłce nie pojawiła się.

Źródła:
❌ fragment Wiadomośći: https://bit.ly/35WySKm
❌ czlowiek_bobr: https://bit.ly/2HXg3yo
❌ sprostowanie TVP: https://bit.ly/34QX2Xu

Jak TVP zarabia na dezinformacji w Telegazecie

📣 Na stronach telegazety, w dziale przeznaczonym do komentowania wydarzeń krajowych i zagranicznych przy pomocy płatnych SMSów regularnie pojawia się dezinformacja dotycząca koronawirusa. TVP na tym zarabia, każdy SMS to prowizja.

Czy w Telegazecie kontrolowanej przez TVP musi pojawiać się dezinformacja? Pewnie tak, państwowa telewizja czerpie z tego regularny dochód. Chodzi dokładnie o dział komentarzy krajowych i zagranicznych gdzie regularnie pojawiają się teorie spiskowe dotyczące koronawirusa.

Na stronach telegazety znajdziemy informacje o plandemii, spisku polityków z twórcami szczepionek czy zabijaniu pacjentów przez lekarzy – po to by przypisać ich śmierć koronawirusowi. Oczywiście wszystkie wiadomości są wyssane z palca, niestety nikt nie kwapi się by je usunąć czy opatrzeć odpowiednim komentarzem.

Być może wydaje się to śmieszne ale z telegazety dalej korzysta wiele osób. Jak podaje samo TVP “Badania na reprezentatywnej grupie wykazały, iż 2,7 mln Polaków czerpie informacje z tego źródła. Zaś według ankiety wykonanej przez Kantar w grudniu 2019 telegazetę czyta co dziesiąty Polak w wieku 15-75 lat!

Dlaczego w takim razie w tak popularnym źródle kontrolowanym przez TVP pojawiają się fejki? Na tym polega część modelu biznesowego TVP, pozwala umieszczać w telegazecie dowolne treści bez weryfikacji.

W tym momencie nikt nie kontroluje tego co znajduje się na stronach telegazety – dzięki czemu staje się ona idealnym miejscem do szerzenia dezinformacji. Telewizja Polska też na tym korzysta – za każdego wysłanego SMSa media publiczne dostają prowizję – w ten sposób zarabiając na dezinformacji.

Bardzo smuci nas, że rząd zajmuje się tylko deklaratywnie walką z dezinformacją jednocześnie pozwalając rządowej telewizji zarabiać na sianiu paniki i wprowadzaniu ludzi w błąd.

Źródła:
http://www.telegazeta.pl/telegazeta.php?channel=TG1&page=139_0004
https://biznes.radiozet.pl/News/TVP-nie-rezygnuje-z-Telegazety.-Kto-jeszcze-z-niej-korzysta

Nie, nikt nie rozpyla szczepionki na koronawirusa

📣 Po sieci krąży zrzut ekranu przedstawiający informacje ze strony rządowej. Jest to przykład prymitywnej dezinformacji – nikt nie będzie rozpylać koronawirusa ani szczepionki na niego.

Rzekomo rządowa strona w domenie gov.pl podaje, że od 20 października nad Polską rozpocznie się “szczepienie metodą wziewną, mające na celu ograniczenie rozprzestrzenianie się koronawirusa”. Pikanterii dodaje fakt, że jest to “eksperymentalny środek antywirusowy”.

W tym przypadku nie trzeba wiele robić by udowodnić, że powyższe informacje na zrzucie ekranu to fakenews. Wystarczy wejść na strony rządowe, nie ma i nigdy nie było tam takiej informacji.

Wydaje się, że jedynym pozytywnym skutkiem szerzenia tej informacji będzie zwiększona liczba osób z maskami na twarzy; jak podaje “autor”, mają one chronić przed zapowiadanym szczepieniem wziewnym.

Jak to jest zrobione?

Powyższy fejk został prawdopodobnie wygenerowany przy pomocy prostego narzędzia wbudowanego w przeglądarkę – inspektor kodu. Jest to edytor pozwalający lokalnie podmieniać treści i grafiki na stronach internetowych. Lokalnie – dlatego, że nikt poza nami nie zobaczy prowadzonych zmian.

Szukając prostej analogii – podobnie by było gdyby kilku użytkowników otrzymało e-mail zawierający jakiś plik tekstowy. Możemy ten plik pobrać i wprowadzić zmiany w Wordzie – ale plik który otrzymali inni użytkownicy będzie nie zmieniony. Bardzo podobnie działa to w przypadku inspektora kodu wbudowanego w przeglądarkę. Jest to narzędzie, które ma pomagać twórcom stron internetowych ale jak widać może również zostać wykorzystane do tworzenia fejkó.

W ciągu minuty na stronie rządowej mogliśmy dokonać takiej podmianki.